26 listopada 2025

Nie daj się omamić


Nie daj się omamić

Tytuł: „Blizny po ważce”

Autor: Agnieszka Grzelak

Gatunek: powieść fantasy


fot. P. Lewandowska


Bardzo mi się spodobała i zapadła mi głęboko w pamięć książka Agnieszki Grzelak pt. „Blizny po ważce”. Jej główna bohaterka, Nin Everett, osiemnastolatka, jest inna niż wszyscy. Swoje dzieciństwo spędziła na wyspie tropikalnej, a młodość –  w bogatej posiadłości ciotki. Nin nie pasowała do kręgu arystokratów, w którym z konieczności się obracała. Jeszcze jedna cecha odróżniała dziewczynę od innych. Nin nigdy się niczego nie bała. Z jednej strony każdy by tak chciał, a z drugiej – strach jest potrzebny, „sprawia, że stajemy się  ostrożni, ostrzega nas przed niebezpieczeństwem, nie pozwala nam podejmować działań, które zagrażają naszemu życiu”.

Właśnie przez ten brak strachu Nin wplątała się w tajemniczą sprawę magicznej ważki. Nieporozumienia narastały, aż w końcu dziewczyna trafiła do innego świata. Świata, w którym jedynym celem była wojna. Mieszkańcy Hażaru nie zastanawiali się, po co walczą, byli bezmyślni. Gdy Nin trafiła do tego świata, odkryła, że wszystkich łączą srebrne blizny, uczynione przez mechaniczne ważki. Wkrótce dziewczyna i na swojej dłoni dostrzegła blizny i zauważyła, że nie może już jasno myśleć na niektóre tematy. Jej umysł spowijała mgła, jak gdyby była kontrolowana przez kogoś potężniejszego.

I tu został poruszony wspaniale i obrazowo temat sztucznej inteligencji. Mieszkańcy Hażaru byli w pełni zależni od ważek, w których znajdował się tak zwany myślący kamień. W naszych czasach nazywamy tak komputer. Sztuczna inteligencja całkowicie kontrolowała umysły ludzi i stawiała im jeden cel, który sama sobie obrała. Taka sytuacja uświadomiła mi, że jeśli zaniechamy ostrożności w używaniu komputerów, to kiedyś mogą one przejąć władzę nad całym światem i ludzkością…

Taki przerażający scenariusz pokazała w swojej powieści Grzelak.  Myślę, że dzięki tej książce wielu z nas może nauczy się czegoś ważnego i nie dać się omamić „myślącemu kamieniowi”. Mnie bardzo się podobały „Blizny po ważce” i chętnie kiedyś do tej powieści wrócę. To świetna książka zarówno dla kogoś, kto chce dobrze spędzić czas przy porywającej historii, jak i dla kogoś, kto ma otwarty umysł i lubi analizować problemy naszego świata. Bardzo polecam do przeczytania!

 

  


Najpopularniejsze na blogu