24 marca 2026

Zawróć!


Zawróć!

Tytuł: „Włócznia”

Autor: Louis de Wohl

Gatunek: powieść religijna





Książki Louisa de Wohla zawsze bardzo mnie poruszają i sprawiają, że myślę o nich jeszcze przez długi czas. Autor z rozmachem opisuje losy świętych i kandydatów na świętych – tych bardzo odległych, jak Dawid z Jerozolimy, i tych bardziej współczesnych, jak papież Pius XII z XX wieku. Czytając te książki, nieraz się wzruszam, śmieję się i denerwuję na bohaterów. Dzięki de Wohlowi odkryłam, że każdy może zostać świętym, nawet ten, kto z pozoru sprawia wrażenie, że zupełnie się nie nadaje.

Jedną z moich ulubionych części jest „Włócznia”. Akcja dzieje się w I wieku naszej ery. Głównym bohaterem jest Kasjusz Longinus, młody i bogaty Rzymianin, który żyje pełnią życia. Wszystko komplikuje się jednak, gdy ojciec Kasjusza traci majątek. Od tego momentu nic nie jest jak dawniej. Kasjusz zostaje żołnierzem, stacjonującym w Jerozolimie. Widzi okrucieństwo Rzymian wobec Żydów i odkrywa, że Rzym, który kiedyś tak kochał, wcale nie jest idealny.

Kasjusz Longinus był tym, który stał pod Krzyżem Chrystusa. Tym, który Go ukrzyżował. Tym, który wbił włócznię w bok Pana Jezusa. 

We „Włóczni” pięknie i poruszająco opisana została śmierć Pana Jezusa. Czytając to, mogłam naprawdę wyobrazić sobie ten straszny i zarazem wspaniały dzień oraz to, co czuli ludzie, wierzący i nie, patrzący na mękę samego Boga. Nawróciło się wtedy wiele osób, a w tym Kasjusz Longinus, który wiele lat później sam oddał życie za wiarę i został świętym Kościoła katolickiego.

Bardzo polecam powieści de Wohla. Czytając je, człowiek zbliża się do Boga i ma chęć zawrócenia, naprawienia wszystkiego. Mnie wiele dały te opowieści o świętych – zwykłych, a zarazem niezwykłych ludziach. Mam nadzieję, że przeczytacie choć jedną książkę i wyciągniecie z niej coś dla siebie!

10 marca 2026

Równi i równiejsi

Równi i równiejsi


Tytuł książki: „Folwark zwierzęcy

Autor: George Orwell

Gatunek: powieść alegoryczna



fot. Pola Lewandowska

Powieść George'a Orwella zaczyna się niewinnie: na Folwarku Dworskim zwierzęta organizują bunt, pozbywają się właścicieli i zaczynają same rządzić folwarkiem, który nazywają Zwierzęcym. Dbają o niego i początkowo są całkowicie szczęśliwe i wolne. Nikt nie ma wątpliwości, że żyje się im lepiej.

Jednak później nie wszystko układa się tak pięknie, jak na początku. Świniom, które przejęły rządy, władza uderza do głowy. Zaczynają rządzić: resztę zwierząt zastraszają, zmuszają do całkowitego posłuszeństwa i pracy ponad siły. Oszukują też niemiłosiernie, ale oczywiście wszystko to robią – jak mówią – „dla dobra ludu”. 

Każda grupa zwierząt na folwarku ma swoją symbolikę. O, nie miejcie wątpliwości, autor żadnej postaci nie stworzył ot tak! Specjalnie posłużył się zabiegiem antropomorfizacji, żeby przez powieść alegoryczną powiedzieć coś istotnego. Zacznijmy więc od świń. Uosabiają inteligencję, spryt, ale także zachłanność, żądzę władzy i bezwzględność. Konie są symbolem łatwo manipulowanych robotników; psy symbolizują brutalną policję polityczną i narzędzie władzy, a osioł – sceptyczną inteligencję.

Władza folwarku naginała prawa do własnych wygód. Świnie zmieniały główne zasady zwierząt wtedy, kiedy coś im nie pasowało. Na przykład gdy chciały spać na ludzkich łóżkach  hasło: „Żadne zwierzę nie będzie spać w łóżku”, zmieniły na: „Żadne zwierzę nie będzie spać w łóżku W POŚCIELI”. W końcu doszły do reguły: „Wszystkie zwierzęta są równe, lecz niektóre są równiejsze od innych”. Jak to wszystko odnosi się do rzeczywistości?

No cóż, oczywiście to przywodzi na myśl totalitaryzm. Słyszałam wcześniej o państwach totalitarnych, takich, jak ZSRR i Trzecia Rzesza, a w teraźniejszości np. Korea Północna, ale dopiero powieść Orwella uświadomiła mi, jakie obywatele tych państw mieli (i mają!)  straszne i przerażające życie. Wręcz nieludzkie. Jak żyć pod całkowitą kontrolą i w zastraszeniu? Nie wiem, ale czytając tę książkę, czułam głęboką wdzięczność za to, co mam i co nie tak często doceniam. Za wolność.

Po lekturze „Folwarku zwierzęcego” można  zrozumieć tragedię państw totalitarnych i poczuć to, co czuli obywatele takiego ustroju, przepracowani, oszukiwani, a przede wszystkim zniewoleni. Bardzo polecam do przeczytania! Cieszmy się wolnością, którą mamy! Książkę warto przeczytać ku przestrodze i nie tylko. :)

Najpopularniejsze na blogu